niedziela, 22 maja 2011
czwartek, 19 maja 2011
Odczuwa ogromną potrzebę bycia razem. Siedzenia, jedzenia, leżenia, oglądania, spania, wstawania, szykowania, wychodzenia, spotykania. Nawet wspólne siedzenie w ciszy mogłoby ją zaspokoić. Kolejne uzależnienie. To na szczęście nie tak szkodliwe jak reszta. Jedyne na co ma negatywny wpływ to jej umysł, który zrobił się wiecznie rozkojarzony. Zapadła na silną chorobę braku koncentracji, a jedynym lekiem na nią jest on. Sumując, uzależniła się od lekarstwa na całe zło jej świata.
Subskrybuj:
Posty (Atom)