Stało się. po tak długim czasie wspomniał ją. Cały czas czekała, aż za nią zatęskni, aż będzie żałował, że mógł, a nie ma... Teraz kiedy widzi ich na ulicy, zazdrości mu, że może ją złapać za rękę. Że może ją przytulić tak mocno jakby świat się kończył.
Bo jego świat się kończy za każdym razem kiedy ich widzi, kiedy ją widzi. A dla niej to wszystko to tylko nieopisana satysfakcja z samej siebie.
przezylam identyczna sytuacje, satysfakcja wspaniala :)
OdpowiedzUsuńmoże tylko Tobie się tak wydaje, bo często chcemy, by ktoś za nami tęsknił...
OdpowiedzUsuńWspaniale opisujesz :)
OdpowiedzUsuńKASIU, GDZIE BLOG MODOWY?!
OdpowiedzUsuń